Kleszcze – rzeczywiście takie groźne?

Kleszcze – rzeczywiście takie groźne?
5 (100%) 4 głosy

Lato – czas urlopów, relaksu i wypoczynku – to niestety także okres, w którym szczególnie narażeni jesteśmy na ukąszenie kleszcza. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?

Zacznijmy od profilaktyki. Aby uniknąć ugryzień przez te niewielkie pajęczaki, należy przed wyjściem do lasu czy parku zadbać o odpowiednią ochronę ciała (czapki, długie rękawy czy nogawki) oraz zastosować specjalne środki odstraszające kleszcze. Bez problemu dostaniemy je w każdej aptece – zwykle w postaci sprayu bądź maści. Po powrocie do domu należy bardzo dokładnie obejrzeć całe ciało, nie zapominając o zgięciach kolan czy łokci, a także o pachach, pachwinach, głowie i miejscach za uszami. Jeśli znajdziemy pasożyta wbitego w skórę, nie można sprawy zbagatelizować.

Jak usunąć kleszcza

Jak wyjąć kleszcza, którego zlokalizujemy na swoim ciele? Wbrew powszechnie panującej opinii, nie można stosować metod, takich jak smarowanie masłem, alkoholem, wykręcanie palcami czy wydłubywanie igłą. Najlepiej użyć w tym celu pęsety lub tzw. kleszczołapek, czyli specjalnie przeznaczonego do tego celu urządzenia, dostępnego w aptece –  łapiemy za ich pomocą pajęczaka jak najbliżej skóry i wyciągamy, wykonując szybki, płynny ruch. Miejsce, w którym nastąpiło ukąszenie kleszcza, należy potem dokładnie zdezynfekować spirytusem salicylowym.

Jeśli mamy obawy, że czynność usuwania przeprowadzimy nieprawidłowo, dobrze jest poprosić o pomoc kogoś bardziej doświadczonego, udać się do lekarza pierwszego kontaktu lub na pogotowie.

 

Choroby odkleszczowe – borelioza

Dlaczego tak istotna jest natychmiastowa reakcja? Otóż kleszcze, choć są bardzo małych rozmiarów, niosą ogromne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia człowieka. Istnieje bowiem spore ryzyko zarażenia przez nie bakterią, powodującą boreliozę, czyli wieloukładową chorobę zakaźną. W pierwszej fazie przypominać może ona grypę (złe samopoczucie, ból głowy, podwyższona temperatura), a u części chorych po ok. tygodniu pojawia w miejscu ukąszenia rumień wędrujący. Brakiem rumienia nie można się jednak w żaden sposób sugerować – występuje on tylko u ok. 30%  wszystkich zarażonych osób.

 

Co istotne, objawy boreliozy mogą wkrótce ustąpić i uśpić naszą czujność, by za jakiś czas atakować po raz kolejny i kolejny, z coraz większą siłą, ostatecznie przekształcając się w neuroboreliozę, zajmując układ nerwowy, serce i stawy, a w ostateczności prowadząc nawet do śmierci. Ważne jest więc, by uważnie obserwować własny organizm, skonsultować się z lekarzem i przeprowadzić odpowiednie badania. W przypadku zdiagnozowania boreliozy, niezbędne jest podjęcie leczenia antybiotykowego, zwykle dającego pozytywne efekty. Pamiętajmy, że im wcześniej podejmiemy terapię, tym większa szansa na szybsze wyzdrowienie i uniknięcie niebezpiecznych powikłań.

 

Na koniec warto dodać, że ukąszenie kleszcza dotyczy nie tylko ludzi – równie niebezpieczne bywa dla zwierząt. Szczególnie narażone są koty i psy, u których może wystąpić zarażenie babeszjozą. W takim wypadku niezbędna jest wizyta z pupilem u weterynarza i leczenie, zwykle w formie zastrzyków. Należy również zaopatrzyć się w przeznaczone dla zwierząt preparaty na kleszcze.

Artykuł we współpracy z redakcją serwisu o kleszczach – kleszcze.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 5 = 4